Ania Matusiak

autor

ROK PRZYGOTOWAŃ. TYLE EMOCJI. KAŻDY DROBIAZG DOGRANY.  WSZYSTKO ZAPLANOWANE! NO WŁAŚNIE, CZY WSZYSTKO?

 Tego nikt Wam o Waszym ślubie nie mówi… A szkoda… Warto wiedzieć. Chociaż z drugiej strony – po co? I tak nie uwierzymy, dopóki nasz ślub nie stanie się rzeczywistością.

PRZEŻYJEMY – ZROZUMIEMY

1. STRES

Wyobrażasz sobie ten dzień od miesięcy. Serce Ci wali na samą myśl. Zaczynasz się zastanawiać, po co ci to było, skoro zamiast radości odczuwasz lęk? W dniu ślubu od rana będzie ciągle bardzo nerwowo, ale w momencie, gdy przekroczysz próg kościoła czy Urzędu Stanu Cywilnego  – stres nagle odpuści. To niesamowite, ale poczujesz się tak, jakby nigdy wcześniej nie istniał. Zacznie działać MAGIA tego dnia.

 

2. PŁACZ

Płaczesz na wszystkich ślubach. Wzrusza Cię ceremonia ślubna nawet na komediach romantycznych. Wiesz na pewno, że będziesz płakać. A tu oczy w ogóle nie mają zamiaru wilgotnieć. Jesteś tak szczęśliwa, że masz ochotę tylko na uśmiech… Chociaż… na wszelki wypadek zadbaj o makijaż wodoodporny. A co ci szkodzi…

3. UŚMIECH

Odkryjesz mięśnie policzka (?), o których istnieniu nie miałaś pojęcia. Od ciągłego uśmiechania się zdrętwieją i zaczniesz wpadać w panikę, że zostanie Ci tak już na zawsze. Ten uśmiech jest nie do podrobienia, dlatego – patrz pkt. 4.

4. ZDJĘCIA

Nigdy wcześniej, ani nigdy później nie wyglądałaś, ani nie będziesz wyglądać na zdjęciu równie pięknie. Ta twarz promienieje radością. To nie jest tylko czcze gadanie. Dzieje się coś niesamowitego w oczach. Nawet, jeśli sesję zdjęciową planujesz w innym terminie – daj sobie robić zdjęcia nawet telefonem komórkowym wszystkim dookoła. Te zdjęcia będą dla Ciebie naprawdę ważne.

5. JESTEŚ GWIAZDĄ

Naprawdę nią jesteś. To jedyny dzień w życiu, w którym naprawdę wszyscy patrzą na Ciebie z uwielbieniem. Chcą Ci robić zdjęcia. Chcą Ci gratulować. Przytulać. To uczucie uzależnia! Mimo że na początku czujesz się dość nieswojo. Z minuty na minutę zaczyna Ci się podobać to coraz bardziej. Nie zacznij tylko rozdawać autografów, bo może Cię ponieść…

6. GDZIE MÓJ MĄŻ?

Ciesz się ceremonią. Nie dość, że padają ważne i piękne słowa, to jeszcze to jeden z niewielu momentów, kiedy jesteście razem. Obok siebie. Po ceremonii – na sali weselnej będziecie się od czasu do czasu łapać wzrokiem, ale goście nie pozwolą być ze sobą. Każdy chce z Wami porozmawiać. Z każdym warto zatańczyć, spędzić chwilę. Ciocię Henię widziałaś ostatnio, gdy miałaś 10 lat, więc wypada próbować nadrobić tę zaległość. Bo się ciocia może obrazić… Jedni się witają, inni żegnają. Dlatego…

7. DOCEŃ PIERWSZY TANIEC

Dlatego doceń pierwszy taniec. Nie bój się go! Jeśli lubicie wspólnie z mężem spędzać razem czas na parkiecie, to podczas pierwszego tańca to będzie ten czas, kiedy będziecie mogli sobie zatańczyć. Czy się zdarzy jeszcze jeden taki moment podczas wesela? Hmm…no cóż! Może być różnie… A i jeszcze jedno! Jeśli wspólny taniec to nie jest Wasza najmocniejsza strona – może nie warto wymyślać skomplikowanego show, bo w internetach niektórym parom (najczęściej amerykańskim) wyszło i wywołało wzruszenie…

8. BĘDZIE FUCK UP…

Coś się nie uda. Zawsze coś się nie udaje. A to kelnerzy za wolno zmieniają zastawę. A to podłoga nie została dokładnie umyta. A to zespół postanowił zrobić zabawę, której nie zaakceptowaliście. No trudno. Poszło! To naprawdę nie jest już Twoje zmartwienie. Chciałoby się powiedzieć – nikt tego nie zauważy. Ale to nieprawda. Oczywiście – ktoś zauważy. Ktoś skrytykuje. Ktoś obgada. Ale jeśli wszystko pójdzie bezbłędnie, to też ktoś skrytykuje i obgada. Tak mamy. I już. Zawsze znajdzie się ktoś, komu nic się nie podoba, ale zjadł 8 dań, wypił morze alkoholu, bawił się do świtu, a po powrocie do domu na pytanie sąsiadów „jak było?” –  odpowiada: „Eee… tak sobie. Nie postarali się młodzi!”.

9. SOCIAL MEDIA ŻYJĄ

Żyjemy w czasach fb i insta. Nie ma szans, żeby zdjęcia z Twojej uroczystości nie trafiły na social media. Żebyś nie wiem, jak prosiła, żeby tak się nie stało. Miej to gdzieś z tyłu głowy….

10. TO JUŻ?

Przez wiele miesięcy marzyłaś, żeby było już po. Żeby wszystko się udało. Żeby ten stres i gorączka przygotowań minęły. Nie wiesz, jak to się stało. Ale dopiero wchodziłaś do kościoła, a już żegnasz ostatniego gościa. Udajecie się z mężem na spoczynek. (Swoją drogą słowo „mąż”  brzmi tak niesamowicie w Twojej głowie. W jego głowie podobnie brzmi słowo „żona”)  O nocy poślubnej raczej zapomnij! Ale spokojnie! Odbijecie sobie… Budzisz się następnego dnia rano i myślisz z żalem – „TO JUŻ?” O nieee… Nic nie zjadłam, a podobno catering był wyśmienity. Nie nagadałam się z przyjaciółmi. Nie wybawiłam na parkiecie. Nie zdążyłam… NIC! I koniec! A gdyby tak zrobić powtórkę… za miesiąc, za rok, z 10 lat… O właśnie! Odnowienie Ślubów. To będzie okazja!

I tego Wam życzymy!!!

Odnawiania szczęścia co 10 lat. Aż do końca wspólnego, pięknego życia!

0 Comments

Submit a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Kolczaste piękności- kaktusy i sukulenty na Twoim przyjęciu weselnym

Kaktusy i sukulenty stały się ostatnio niezwykle popularne o czym świadczą setki cudownych zdjęć na Instagramie i Pintereście. To rośliny dla zapominalskich (do których zaliczam się również ja) może właśnie dlatego wzbudziły mój zachwyt i zainspirowały do...

Oszczędności…

Suknia – najpiękniejsza, kwiaty – wyjątkowe, dekoracje – idealne, jedzenie – pyszne, alkohol – nie można na nim oszczędzać przecież (!), dobra muzyka – to podstawa, operator i fotograf – lepiej dorzucić parę groszy, ale mieć naprawdę dobrą jakość… No...

10 minimalistycznych pomysłów na ślub i wesele, które udowadniają, że mniej znaczy więcej.

Czasem mniej znaczy więcej ale jednocześnie mniej nie oznacza nudy- zwłaszcza jeśli mamy na myśli minimalistyczne wesela. Ten trend pojawił się na naszym radarze już w zeszłym sezonie, ale wciąż nie przestaje nas zachwycać! Co więcej- nadal jest na Topie!...

Tego nie wiesz o ślubie…

ROK PRZYGOTOWAŃ. TYLE EMOCJI. KAŻDY DROBIAZG DOGRANY.  WSZYSTKO ZAPLANOWANE! NO WŁAŚNIE, CZY WSZYSTKO?  Tego nikt Wam o Waszym ślubie nie mówi… A szkoda… Warto wiedzieć. Chociaż z drugiej strony – po co? I tak nie uwierzymy, dopóki nasz ślub nie stanie się...